bł. Kazimierz Wojciechowski
Wspomnienie liturgiczne w Polsce:
23 maja

Życiorys bł. Kazimierza Wojciechowskiego
Dzieciństwo naznaczone stratą
Błogosławiony Kazimierz Wojciechowski urodził się 16 sierpnia 1904 roku w Jaśle (Polska). Był synem Andrzeja Wojciechowskiego, pracownika kolejowego, oraz Marii z Bosków, która pracowała na gospodarstwie. Gdy miał pięć lat, zmarł jego ojciec. Od tej chwili troska o utrzymanie i wychowanie trojga dzieci spadła głównie na matkę, która byłą kobietą pobożną, pracowitą i ofiarną.
Dzięki pomocy życzliwych ludzi mały Kazimierz został przyjęty do Zakładu Salezjańskiego im. Lubomirskich w Krakowie. Miał wtedy osiem lat. Cztery lata później, w 1916 roku, trafił do Zakładu im. Księdza Jana Bosko w Oświęcimiu. Salezjańska atmosfera pełna ruchu, radości, modlitwy i pracy wychowawczej dobrze odpowiadała jego temperamentowi. Był żywy, pogodny, chętnie uczestniczył w grach i zabawach, dobrze się uczył i z zainteresowaniem przyglądał się muzyce oraz orkiestrze.
Nowicjat i praca nad sobą
Po ukończeniu czwartej klasy gimnazjum poprosił o przyjęcie do nowicjatu w Kleczy Dolnej. Wstępując na drogę zakonną, potraktował ją poważnie. Wiedział, że salezjańska radość nie oznacza powierzchowności, lecz wymaga pracy nad charakterem, cierpliwości i codziennej dyscypliny.
2 października 1921 roku złożył pierwsze śluby zakonne i ukończył nowicjat. Następnie został skierowany do Studentatu Filozoficznego w Krakowie, na tzw. „Łosiówkę”. Tam uzyskał świadectwo dojrzałości i ukończył studia z dobrymi wynikami.
Wychowawca, który umiał porwać młodych
Po studiach filozoficznych odbył praktykę pedagogiczną w Małym Seminarium w Lądzie nad Wartą. Uczył matematyki, opiekował się chłopcami i szybko stał się jedną z osób nadających rytm rekreacji. Organizował gry, zabawy, zawody i wyjścia. Potrafił wejść w świat młodych bez sztucznego dystansu, a jednocześnie prowadzić ich z wyczuciem.
Szczególne miejsce w jego pracy zajmowała muzyka. Uczył śpiewu i gry na instrumentach, zachęcał chłopców do udziału w orkiestrze, a gdy brakowało któregoś z muzyków, sam brał instrument i uzupełniał brakującą partię. Zorganizował także chór. W jego sposobie wychowania nie było suchej dyscypliny. Była energia, pomysłowość i przekonanie, że młodego człowieka najpierw trzeba zdobyć dobrem.
Muzyka, sport i duszpasterstwo
W kolejnych latach pracował jako nauczyciel muzyki i śpiewu w salezjańskich zakładach w Antoniewie, Warszawie, Aleksandrowie Kujawskim i Oświęcimiu. Wszędzie wnosił pogodę, ruch i typowo salezjańską bliskość z młodzieżą. Nie znaczy to, że miał łatwy charakter. Źródła wspominają jego żywy i porywczy temperament, ale zarazem pokazują człowieka, który umiał nad sobą pracować i wykorzystywać swoją energię w służbie wychowaniu.
W 1930 roku przybył do Krakowa na studia teologiczne. Również tam dał się poznać jako człowiek muzyki. Z kolegów stworzył chór, który uświetniał uroczystości seminaryjne. Pracował także w Oratorium przy parafii św. Stanisława Kostki. Zorganizowany przez niego klub sportowy, skupiający młodzież oratoryjną, należał do najbardziej żywych środowisk tego typu w Krakowie.
Kapłaństwo i praca na Dębnikach
19 maja 1935 roku Kazimierz Wojciechowski przyjął w Krakowie święcenia kapłańskie z rąk bp. Stanisława Rosponda, przyjaciela dzieł ks. Bosko w Polsce. Po prymicjach skierowano go jako nauczyciela do Małego Seminarium w Daszawie. Po roku wrócił do Krakowa, gdzie uczył religii w szkołach powszechnych na Dębnikach, prowadził Oratorium i Katolickie Stowarzyszenia Młodzieży.
Władze szkolne podkreślały, że potrafił zainteresować uczniów lekcjami religii i ożywić klasę. Młodzież lubiła go i słuchała, bo nie ograniczał się do szkolnej sali. Był obecny również w oratorium, w sporcie, w muzyce i w codziennych sprawach wychowanków.
Kiedy we wrześniu 1939 roku rozpoczęła się wojna, pozostał w Krakowie i pomagał uciekinierom. Po otwarciu szkół powszechnych przez niemieckie władze w Generalnym Gubernatorstwie wrócił do pracy katechetycznej. To właśnie troska o młodzież i podtrzymywanie polskiego ducha stały się jednym z powodów, dla których zwrócił uwagę okupanta.
Aresztowanie w wigilię święta Wspomożycielki
23 maja 1941 roku, w wigilię uroczystości Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, gestapo aresztowało ks. Kazimierza Wojciechowskiego razem z innymi salezjanami z Krakowa. Trafił do więzienia Montelupich. Jako powód aresztowania wskazano jego pracę nad podtrzymywaniem ducha polskości wśród młodzieży. Po około miesiącu, 26 czerwca 1941 roku, przewieziono go wraz ze współbraćmi do obozu koncentracyjnego Auschwitz.
Żwirowisko w Auschwitz
Następnego dnia, 27 czerwca 1941 roku, salezjanie krakowscy zostali skierowani do pracy w karnej kompanii na żwirowisku. Ks. Kazimierz, silny fizycznie i wysportowany, szybko zwrócił uwagę oprawców. Był bity i poniżany. Tego dnia zamordowano już ks. Jana Świerca i ks. Ignacego Dobiasza. Po południu przyszła kolej na ks. Franciszka Harazima i ks. Kazimierza Wojciechowskiego.
Według przekazów ks. Kazimierz, wycieńczony i poraniony, poprosił o lżejszą pracę. Zamiast pomocy spotkało go kolejne znęcanie. Został zepchnięty do dołu, a następnie położony obok ks. Franciszka Harazima. Oprawcy zadali im śmierć, przygniatając ich belką. Ciała obu salezjanów przewieziono później w stronę krematorium. Ks. Kazimierz Wojciechowski został zamordowany 27 czerwca 1941 roku w Auschwitz. Beatyfikował go 6 czerwca 2026 roku w Krakowie, w grupie 9 Męczenników Salezjańskich, kard. Marcello Semeraro.
Czego uczy nas bł. Kazimierz Wojciechowski dziś?
Bł. Kazimierz Wojciechowski uczy, że chrześcijańska radość nie jest ucieczką od trudnego świata. W jego życiu była konkretną metodą wychowania przez muzykę, sport, rozmowę, obecność przy młodych i umiejętność budzenia w nich dobra. Jego męczeństwo pokazuje, że człowiek pogodny nie jest człowiekiem naiwnym. Może mieć w sobie siłę, która w godzinie przemocy nie wyrzeka się wiary i powołania.
Modlitwa do bł. Kazimierza Wojciechowskiego
Panie Jezu Chryste, Zwycięzco śmierci, piekła i szatana, dziękujemy Ci za dar miłości i męstwo, które zajaśniały w błogosławionym ks. Kazimierzu Wojciechowskim wiernemu swojemu powołaniu w prześladowaniach i męczeństwie. Pokornie błagamy Cię, abyś wsławił tego Twojego heroicznego świadka i udzielił nam łaski /wymienić intencję…/ przez jego wstawiennictwo. Ufni Ciebie prosimy, który żyjesz i królujesz przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Galeria zdjęć
Najczęściej zadawane pytania
Kim był bł. Kazimierz Wojciechowski?
Był polskim salezjaninem, kapłanem, katechetą, wychowawcą młodzieży i męczennikiem Auschwitz. Pracował m.in. w Krakowie, Daszawie, Oświęcimiu, Warszawie, Antoniewie i Aleksandrowie Kujawskim.
Kiedy i gdzie urodził się bł. Kazimierz Wojciechowski?
Urodził się 16 sierpnia 1904 roku w Jaśle, w rodzinie Andrzeja i Marii z Bosków.
Kiedy zginął bł. Kazimierz Wojciechowski?
Zginął 27 czerwca 1941 roku w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz, na żwirowisku, razem z bł. Franciszkiem Harazimem.
Dlaczego bł. Kazimierz Wojciechowski może być patronem do bierzmowania?
Może być dobrym patronem dla młodych, którzy chcą łączyć wiarę z radością, aktywnością i odwagą. Pokazuje, że można być pogodnym, lubianym i pełnym życia, a jednocześnie wiernym Chrystusowi w najtrudniejszej próbie.
Dzięki Twojemu wsparciu mogę rozwijać stronę i tworzyć kolejne treści.


