Artystyczne przedstawienie kościoła farnego w Nowogródku, a przed nim jedenaście pustych, symbolicznych klęczników

„Jedenaście klęczników” Marii Starzyńskiej – książka, do której wracam

Pierwszy dzień sierpnia przypomina nam, Polakom, przede wszystkim o wybuchu Powstania Warszawskiego. Jednak dokładnie rok wcześniej, 1 sierpnia 1943 roku, w lesie niedaleko Nowogródka męczeńską śmierć poniosło jedenaście sióstr nazaretanek.

W związku z tą rocznicą kolejny raz sięgnąłem po niewielką książkę Marii Starzyńskiej Jedenaście klęczników. Lubię do niej wracać, ponieważ opowiada o miejscach, które sam kilkakrotnie odwiedzałem podczas pobytów na Białorusi. Wzgórze Mendoga, dom Adama Mickiewicza, kościół św. Michała Archanioła, dom sióstr nazaretanek, a przede wszystkim biała fara – dzięki osobistym wspomnieniom nie są dla mnie jedynie nazwami zapisanymi na kartach tej książki.

Czytając, ponownie widzę spokojne uliczki Nowogródka i charakterystyczną sylwetkę kościoła Przemienienia Pańskiego. Jednocześnie próbuję wyobrazić sobie miasto, do którego w 1929 roku przybyły nazaretanki. Siostry pracowały wśród mieszkańców, prowadziły szkołę, uczyły dzieci i pomagały potrzebującym. Tworzyły prawdziwy nazaretański dom – miejsce modlitwy, prostoty i codziennej troski o człowieka.

Nie tylko opowieść o męczeństwie

Maria Starzyńska nie skupia się wyłącznie na ostatnich godzinach życia sióstr. Pokazuje również ich zwyczajną posługę oraz więź, jaka połączyła je z Nowogródkiem. Dzięki temu bohaterki książki nie są odległymi postaciami z pomników. Poznajemy kobiety, które konsekwentnie realizowały swoje powołanie, pozostając blisko powierzonych im ludzi.

Autorka pisze spokojnie, delikatnie i bez epatowania wojennym okrucieństwem. W tej opowieści nie ma nienawiści. Jest natomiast miłość do bliźniego, która z czasem dojrzewa do gotowości oddania życia za innych. Tytułowe klęczniki stają się przejmującym symbolem modlitwy sióstr, a później pustki, jaka pozostała po ich śmierci.

Książka niewielka, ale ważna

Jedenaście klęczników to krótka publikacja, którą można przeczytać w jeden wieczór. Nie oznacza to jednak, że szybko się o niej zapomina. Pozostawia czytelnika z pytaniem o wierność, odpowiedzialność za drugiego człowieka i miłość, która nie kończy się na pięknych deklaracjach.

Właśnie dlatego lubię wracać do tej książki. Jest dla mnie nie tylko opowieścią o błogosławionych męczennicach z Nowogródka, lecz także literackim powrotem do miejsc, które miałem szczęście zobaczyć. Polecam ją wszystkim, którzy chcieliby bliżej poznać historię jedenastu nazaretanek i zrozumieć, dlaczego ich świadectwo nadal porusza kolejne pokolenia.

Okładka książki "Jedenaście klęczników" autorstwa Marii Starzyńskiej

Tytuł: Jedenaście klęczników
Autor: Maria Starzyńska
Wydawnictwo: Fundacja „Nasza Przyszłość”
Rok wydania: 2005
Liczba stron: 80
ISBN: 83-88531-62-X

Postaw mi kawę buycoffee.to

Jeśli treść była dla Ciebie pomocna, możesz wesprzeć dalszy rozwój strony.

5 1 głos
Oceń
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów